Przez krótką chwilę...

niedziela, 26 marca 2017

Ulotne chwile...

Wszystko się zmienia. Nasze dzieci, my, nasze gusta, smaki,czy nawet przyzwyczajenia...to są rzeczy, które podlegają nieustającym zmianom...ewoluują.
Teraz dość łatwo uchwycić, to co takie niestałe. Mamy ku temu środki, praktycznie każdy telefon wyposażony w aparat fotograficzny pomaga na zatrzymanie chwili, momentu...
Dzięki temu można bez wyrzutów (że się kliszę na nieustawione zdjęcia ;) marnuje) zatrzymywać w kadrze zwykłe codzienne chwile. 




Jeśli warunki pogodowe, albo jakieś zdrowotne sprawy nie pozwalają na to by po śniadaniu wybrać się na spacer, czy do ogrodu, zwykle dzieciaki bawią się plasteliną, albo piaskiem kinetycznym...Obie zabawy lubią równie mocno i obie zabawy są świetną okazją do rozwijania wyobraźni.




Czasami Zosia towarzyszy mi podczas gdy ja dłubię przy karteczkach.
W tym miejscu serdecznie Was zapraszam do kolejnej odsłony karteczkowej zabawy w KTM <klik>
I moje karteczki:



Zosia też nieźle się bawi przy tworzeniu swoich kompozycji:


I potem znowu plastelina i prace, którymi chcemy zaprosić Was i Wasze dzieciaki do wspólnej zabawy w wyzwaniu w klubie Twórczych Mam "Zrobione z Mamą - Jajko czy kura? A może kurczak?" <klik>



Upiekliśmy też ciasteczka w kształcie jajek i kurczaczków:


Dawno temu powstał też komplecik - szkatułka i obręcze do serwetek oraz  serweta i podkładki pod szklanki jako dodatek do prezentu dla Państwa Młodych.
Ten komplecik to z kolei współpraca z szydełkującą Wiolą<klik>



Zapomniałam też zakończyć zeszłoroczny projekt czytelniczy...nie dobiłam do 52 książek, ba tym razem do połowy nie doszłam ;p Jednak coraz więcej i dłuższych opowieści czytam swoim dzieciakom, a potem już sił brak na moje lektury...
Za to książki, na które trafiłam, dostałam w prezencie czy w jakiś inny sposób się zjawiły w tamtym czasie naprawdę dobrze wspominam, w sumie nawet nie pamiętam, czy spisałam sobie wszystkie, które przeczytałam, jest też kilka, które zaczęłam w tamtym roku ale ponieważ ja z typu co książkę bierze "na raz" muszę zacząć przygodę z nimi od nowa ;)

12/52 
Jo Robinson "Dzika strona jedzenia"
Książka zawiera ciekawe informacje dotyczące roślin. Wiele tam danych z różnego rodzaju badań i ciekawostek ze świata roślin :)
Tytuł ten wzbogacił mój zbiór książek w podobnym klimacie, dziękuję Madziu <klik> :) 

13/52 
Trygve Gulbransen "A lasy wiecznie śpiewają"

Ta książka wraca do mnie jak bumerang. Odświeżam sobie ją co jakiś czas. Dla mnie kwintesencja skandynawskich sag.

14/52 
S.Małgorzata Chmielewska "Przepis na cholernie szczęśliwe życie"

To Mężuś dostał ją na swoje urodziny, ale ja pierwsza ją przechwyciłam.
Coś jest w charyzmatycznych osobach, które podążyły za Bogiem. Doza szaleństwa połączona z miłością do bliźniego. Istota człowieczeństwa.
Siostra Małgorzata Chmielewska to fantastyczna osoba.
Książka-wywiad :) a zamiast streszczenia CYTUJĘ Siostrę jednym zdaniem, które sprawiło, że znowu nie czułam się jak dziwak CZUJĄC podobnie jak ona :)

"Miłość i życie są przygodą, więc jeśli sobie zaplanujemy wszystko, to po pierwsze, z reguły wszystkie nasze plany biorą w łeb, a po drugie-to nie jest fascynujące"

 15/52
 Adrianna Trzepiota "Zwilczona"

Lektura bardzo kobieca. Taka lekka. Na jeden wieczór. Dość przewidywalna, ponownie ;) bo ostatnio wiele książek porusza temat kobiecej intuicji i zwraca uwagę na poszukiwanie siebie, takiego wewnętrznego ja. Niemniej porusza też temat szaptuch :) dla mnie bardzo interesujący aspekt. I ten wilczy szept...

"Trzeba wiedzieć, czego się chce. Najtrudniejsze to sprecyzować cel. Wtedy jest do czego dążyć i wewnętrzna harmonia pojawia się sama."

Pozdrawiam Was ciepło!

9 komentarzy:

  1. Moze za ta zwilczona sie dzis zabiore ☺ 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Justynko! Jeżeli chodzi o zdjęcia to my tak właśnie robimy,Każdą najmniejszą chwile upamiętniamy - Karteczki są piękne, Ciasteczka wyglądają apetyczne,Ale Bardzo mi się spodobały obrączki na Serwetki są piękne - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Przy Twoich zajęciach masz piękny dorobek Justynko, a poza tym dziecięce też się liczą!! ;-)
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z dziecmi super sobie radzisz Kochana :)) I to prawda rosna ,dorastaja , kieedy ta Twoja corcia tak urosla :)) Sliczne karteczki :)) Pozdrawiam Was Cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie i bogato u Ciebie!
    Wspaniale tworzycie razem z córcią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale rodzinnie spedzone chwile i piekne prace powstaly przy okazji. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe rzeczy tworzycie, piękne prace

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne prace powstały !!! Fajnie, że spędzacie razem czas tak twórczo ! Książki sobie zapisałam, a dwie ostatnie przypadły mi do gustu. Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
  9. cześć Justyś :)
    czas leci jak szalony... pamietam jak czekałaś na swoje dzieciątka a tu proszę jakie już duże !
    nie mam ostatnio czasu na nic tym bardziej na czytanie książek chociaż leży taka jedna na mym stole od dawna... czeka...
    jeszcze troche a wezmę parę dni urlopu więc przeczytam
    buźka

    OdpowiedzUsuń