Przez krótką chwilę...

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Dzieciństwo...

...podobnie jak każdy, co fajniejszy etap w naszym życiu przemija...a my ze zwyczajną ludzką ciekawością albo staramy się przeskoczyć do kolejnego etapu (zwłaszcza młodzież tak się stara przeskoczyć w dorosłość) albo nauczeni już nieco doświadczeniem wrócić się do tego okresu, który był dla nas po prostu "najbardziej" ...najbardziej szalony-a może spokojny, najbardziej ekscytujący-a może ustabilizowany, najbardziej beztroski-a może z trudnościami, które udało się pokonać...

Dzieciństwo jest jednak takim okresem, do którego się tęskni chyba najbardziej...nic nie było bardziej kolorowe, radosne jak właśnie wtedy (zakładając oczywiście, że miało się w miarę spokojne dzieciństwo) Nigdy potem zwykłe naleśniki nie smakowały jak te, które robiła Babcia... Wyobraźnia działała na najwyższych obrotach...i działo się tyle rzeczy!
Razem z dziewczynami z Klubu Twórczych Mam chciałyśmy Was zachęcić, byście razem ze swoimi dzieciakami (czy podopiecznymi) uwieczniały takie momenty z dziecięcej codzienności :)
Przygotowałyśmy aż 60 "zadań" dla Was i Waszych dzieciaków...

Może zechcecie się przyłączyć?
Nie bójcie się zadań z listy ;) to zwykłe rzeczy, które zapewne i tak robicie :)
Zabawa ma na celu oderwanie się od wirtualnej rzeczywistości (oczywiście telefon/aparat zabierzcie ze sobą w plener a potem pochwalcie się swoją fotorelacją...ale ponieważ jest wiosna, piękna pogoda, ponieważ zbliżają się Święta będzie więcej okoliczności by pobyć RAZEM i by coś razem zrobić) oraz by jak najwięcej czasu spędzić na robieniu czegoś RAZEM. 
Mam nadzieję, że chętnych nie braknie :)
Więcej informacji TUTAJ <klik>

Dziś przedstawiam Wam kilka zadań z listy, które zrealizowaliśmy z moimi dzieciakami. Tak naprawdę to zwyczajna codzienność...ale tak przy okazji tej wiosennej zabawy:

1. Nasze spacery...przy okazji oczywiście poznajemy florę naszych łąk i pól (pkt.1)





2. Dzieciaki zrobiły ciacho jogurtowe z owocami (pkt.19)







3. Kiedy mężuś sadził drzewka, my sialiśmy pierwsze nasiona kwiatów i cebulki lilii...a potem  z dzieciakami przygotowaliśmy obiad/piknik...nic wymyślnego:
zwykłe ziemniaki z koperkiem, sałata (ogórek, szczypiorek, śmietana) i ryba z puszki...ale na świeżym powietrzu i po ciężkiej pracy wszystko smakuje lepiej (pkt.37)


4. Któregoś popołudnia wyszliśmy także na drogę i malowaliśmy kredą (pkt.7)



5. Pierwsza partia rzeżuchy posiana i już prawie cała zjedzona... (pkt.9)






A na przechowywanie skarbów dla dziewczynki jakiś czas temu powstała taka skrzyneczka decou :)
Mam nadzieję, że nowa właścicielka jest zadowolona :)


Pozdrawiam Was ciepło!

3 komentarze:

  1. Super ☺ wierze, ze zrealizujecie cala liste ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie,,, takie chwile sa najcenniejsze. Skrzyneczka super, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Z wielkim entuzjazmem przyłaczymy się do wyzwania :D Z chęcią w postach uwiecznimy nasze sposoby realizacji! świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń