Przez krótką chwilę...

czwartek, 11 maja 2017

Pierwsze, majowe...

W maju wszystko może być pierwsze. Tym bardziej teraz gdy aura taka jaką mamy. Jest zimno, mokro i brakuje słońca by wszystko się okwieciło jak to w maju zwykle bywa.
Jednak natura sobie radzi.







Przy pogodnym dniu mniszek otwiera swoje kwiaty pozwalając czerpać z jego dobrodziejstw...Wszystko dzieje się jednak jakby w zwolnionym tempie, daje mi to więcej czasu na przygotowanie się do sezonu. Także pierwsze majowe zbiory za nami. A póki robię przetwory w ilościach "koneserskich" mogę się pobawić nawet w ozdobienie tych kilku słoiczków:



Po więcej informacji na temat mleczyka i jego zastosowania w kuchni zapraszam na stronę Klub Twórczych Mam, gdzie od jakiegoś czasu prowadzimy cykl "Domowy Zielnik"

Zosia z zapałem zbiera mleczyk, zawsze przy tym cała buzia umazana na żółto :)
Ale mleczykowe bukieciki zawsze nastrajają pozytywnie...do popołudniowej kawy ciacho, kruche z pianką i rabarbarem w towarzystwie słonecznego bukieciku:


POZDRAWIAM WAS CIEPŁO!

4 komentarze:

  1. też wykorzystuje mniszka jak mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Justynko! Gratuluję pierwszych zbiorów, Słoiczki pięknie udekorowane - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że u Ciebie jednak wiosna znacznie cieplejsza:) Ciacho z rabarbaremmmmmm..... ale mi narobiłaś smaka:)) Buziaczki:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciasto wyglada bardzo apetycznie ☺

    OdpowiedzUsuń