Przez krótką chwilę...

czwartek, 4 stycznia 2018

Papierowy początek roku

Ogarnęłam swoje biurko...gdy się chce robić wszystko - decou, biżuterię, czy próbować nowych technik, prowadzić Bullet Journal powierzchnia biurka jakby się kurczyła...




Wianek od Darii<klik>

W miarę możliwości ogarnęłam tą przestrzeń "mocno artystycznego bałaganu"...często wokół siebie w twórczych momentach, ogarnięta weną mam wokół siebie straszny wręcz chaos. Potrafię się w nim odnaleźć jedynie chwilowo. Ale chyba nie da się inaczej. Bo próbował ktoś robić np.wianki używając juty, sizalu i innych florystycznych elementów bez robienia wokół siebie tego całego "halo"? Mi się nie udaje...
Ale gdy już zapanuję chociaż chwilowo nad tymi wszystkimi przedmiotami to potem już z górki, o ile jeszcze jakaś wena mnie nawiedzi w swej łaskawości to już w ogóle :)
Udało mi się zrobić 2 zeszyty, okładki na nie...takie spersonalizowane...zeszyt na zapiski, czy przepisy...jak dziewczyny użyją to już ich sprawa, mam nadzieję, że trafiłam z kolorami i się im spodobały. Dotarły do nowych właścicielek, więc mogę pokazać.




Do zrobienia okładek posłużyły mi kolorowe kartki z bloku rysunkowego, kolorowe tekturki, kartki ze starych książek, szydełkowe kwiatuszki (zrobione przez Wiolę<klik>) frywolitkowe kwiatuszki (zrobione przez KasięN<klik>) kryształki i półperełki oraz scrapowe papiery, które dostałam od dziewczyn z KTM <klik> użyłam też koronkę oraz wstążeczkę do czerwonej okładki.




Do kompletu prościutkie zawieszki...

Po świątecznych i noworocznych obiadach, kolacjach itp. organizm domaga się czegoś smacznego, ale w miarę prostego i lekkiego. Sycącego, ale nie zapychającego.
Udało się niedawno zrobić taką sałatkę na ciepło.

3 kotlety schabowe z polędwicą (lub pierś z kurczaka)
garść jarmużu
1 czerwona papryka
filiżanka kaszy kuskus

Kaszę zalać wrzątkiem 1:1 (1 filiżanka kaszy, jedna filiżanka wody), przykryć i odstawić na 5 minut.
Mięso pokroić, podsmażyć na klarowanym maśle. Doprawić solą i pieprzem cytrynowym. Podlać wodą. Dodać na patelnię jarmuż podzielony na drobniejsze kawałki i posiekaną paprykę.
Lekko poddusić. Zetrzeć jeden lub dwa ząbki czosnku, dodać kuskus i wymieszać. Posypać orzechami nerkowca. Ewentualnie polać dressingiem powstałym z wody, oleju, soli, pieprzu cytrynowego i soku z cytryny. Podawać na ciepło.



Sałatka fajnie się sprawdziła w roli obiadokolacji, ale będzie też ciekawą propozycję na "imprezę"...a jeśli szukacie więcej inspiracji sałatkowych, bo przecież karnawał w pełni to wpadajcie tu <klik> razem z dziewczynami z Klubu Twórczych Mam przygotowałyśmy dla Was zestawienie kilku przepisów, może znajdziecie coś dla siebie.
Pozdrawiam ciepło!

13 komentarzy:

  1. Też mi się marzy biurko na moje drobiazgi, przydasie i inne twórcze rzeczy, ale niestety jak narazie miejsca brak, może latem uda się coś wygospodarowywać. Jak narazie skarby mam pochowane w różnych miejacach i czasami nie mogę czegoś znaleźć. Twórczy bałagan to ja znam bardzo dobrze tylko że sprzątaniem, segregowaniem u mnie gorzej. Za zeszyt bardzo dziękuję, Jak narazie jeszcze nie wiem jak go wykorzystam, bo jest tak piękny i musi poczekać na coś wyjątkowego. Sałatka brzmi pysznie tylko jarmuż mnie nie przekonuje, kiedyś próbowałam i nie polubiliśmy się. Może kiedyś znowu spróbuję. Dziękuję jeszcze raz za prezenty. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Justynko! Bardzo pięknie ozdobiłaś te zeszyty, Ten niebieski bardzo mi się podoba, Ja niestety nie mam biurka i za każdy raz wyciągam wszystko i na końcu zawsze robię porządki ,bo jest wszystko wymieszane - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj bałagan przy tworzeniu... skąd ja to znam :)
    Zeszyty bardzo fajne na pewno sie spodobają. A na sałatkę to znów ślinka mi pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sukcesywnie zmniejszam ilość przydasi, trudne i okrutne, ale jakiś czas temu postanowiłam już wielu rzeczy nie trzymać, tylko wykorzystywać. I jeśli nie jest mi potrzebne - oddaje, wrzucam na bazarki dla zwierząt lub wyrzucam (staram się jednak dawać innym). Piękne zeszyty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie bałagan w pracowni.. Ponoć to twórcze..

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne robisz rzeczy. Bardzo się mi podobają. :) powodzenia w dalszej twórczości.
    Przepis na sałatkę bardzo dobry. Muszę wypróbować. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak trafiłaś idealnie:) czerwień to mój kolor:) Ja jak juz pisałam przeznaczenie sobie tak ładny zeszyt na zbieranie pamiątek. Juz pierwsze bilety trafiły do niego. Dziekuje Ci bardzo:* no i zawieszka jest sliczna, wisi sobie w kuchni:) Uściski i miłej niedzieli dla Was:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze pół roku temu miałam swoją przestrzeń i swoje biurko na którym ciągle panował chaos teraz po przeprowadzce niestety brakuje mi takiego miejsca-wszytsko wyciągam na stół ale nie jest to zbyt praktyczne bo domownicy ciągle marudzą i mi przekładają wszystko. Może jak już skończymy budowę to jeden malutki pokoik zagospodaruję na pracownię.
    Co do zeszytów to piękna metamorfoza:-) Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te zeszyty są piękne !!! Uwielbiam takie przedmioty codziennego użytku, a tak cudnie własnoręcznie ozdobione !!! Na pewno obdarowane osoby się ucieszyły i to bardzo :) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawieszka z ptaszkiem i czerwonymi kwiatkami cudna

    OdpowiedzUsuń
  11. Thanks for all your efforts that you have put in this, It's very interesting Blog...
    I believe there are many who feel the same satisfaction as I read this article!
    I hope you will continue to have such articles to share with everyone!
    หนังตลก

    OdpowiedzUsuń