Przez krótką chwilę...

niedziela, 25 lutego 2018

Huhuha... przyszła wreszcie nasza zima

Zdążyła...
Większość z Was już co prawda wypatruje wiosny, a ja się cieszę z ZIMY...i to tej prawdziwej...prószy śnieg...niemal codziennie...a temperatura dziś z rana pokazała na termometrze 17 stopni poniżej zera :) Wreszcie zima-taka, jaka powinna być...
Gdy temperatura była znośna-10 na minusie, całą familią szaleliśmy na śniegu...i worku z sianem zamiast sanek tym razem:




Wszystkiemu z ciekawością jak zawsze przyglądały się nasze zwierzaki, dla nich temperatura też nie straszna. Wiedzieliście, że świnki to bardzo ciekawskie stworzonka, które np bardzo lubią bawić się piłką?


Po powrocie z takiego zimna rozgrzaliśmy się pijąc herbatę z domowym sokiem malinowym...i ciacho...a dla mnie i Mężusia kawa, którą pijemy teraz TYLKO w niedzielę :) 
O "miodownik" dopominał się Antoś, obejrzał w jakimś programie kulinarnym i od tego czasu chodził za mną pytając wciąż-kiedy zrobię "miodownik". Więc na niedzielę zrobiłam...
Przepis oczywiście z zeszytu Babci Stasi i Mamy :) ilekroć go jem przypominam sobie dzieciństwo!



A gdy dzieciaki po południu zajęły się zabawą, miałam chwilę dla siebie i zrobiłam co nieco przy swoim artystycznym nieładzie na biurku...powstały między innymi proste karteczki na zabawę u Uli <klik> do tej mapki:



Z dzieciakami niedawno zrobiliśmy szumiące rzeki... wszystko dzięki inspirującemu numerowi Świerszczyka <klik>
Do wykonania takiej rzeki potrzebne są: tekturka, włóczka, folia, klej, nożyczki i plastelina.
Klejem "smarujemy" koryto rzeki na tekturce, naklejamy kawałki włóczki, następnie przyklejamy odpowiedni kawałek folii na włóczkę-uzyskując efekt szumu :) a z plasteliny wylepiamy brzegi...



Natomiast ja od jakiegoś czasu celebruję poranki...nim wstaną dzieci, albo nawet gdy już są na nogach-bo to niesamowicie ranne ptaszki...z kawką zbożową i śniadaniem, z moim improwizacyjnym Bullet Journal, książką...co parę dni czytam kilka stron z tej książki DZIĘKUJĘ...Dostałam ją od Madzi <klik>-która dziś obchodzi swoje urodziny...zatem Madziu-wszystkiego, co DOBRE. Pozostań osobą, jaką jesteś, jaką dałaś się poznać :)


Cudownego niedzielnego wieczoru dla Was!

20 komentarzy:

  1. Życie płynie, a dzieci tak szybko rosną i rozwijają się ;) U Was zawsze można odnaleźć taki... spokój i radość płynącą z życia! Pozdrowienia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację...też lubię zimę a luty jest miesiącem iście zimowym;
    u mnie też wysoko na minusie szkoda tylko, że śniegu malutko;
    kawę żłopię parę razy dziennie... bez kawy ani rusz;
    u mnie dzisiaj Karpatka ;)
    ładne karteczki Justyś
    ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Justynko! Ja też lubię zimę , Mróz u nas był taki sam tylko śniegu brakuje, A bez śniegu to nie ta sama zima, Dzieci z jakimi rumieńcami wrócili do domu, Świnki patrzały tak żałośnie, bo też by sobie tak poszalały na tym śniegu, Karteczki przepiękne, A Ciacho jakie apetyczne - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też się cieszę że jest taka porządna zima, u mnie i śnieg i mróz więc kiedy tylko mogę spaceruję. Wiosna jeszcze przyjdzie, a teraz dopiero luty się kończy i zima ma jeszcze prawo się rządzić. Świnki cudne i ta ruda jakie ma futerko😱 Karteczki piękne ci wyszły, w ślicznych kolorach.Jazda na workach zawsze najlepsza zabawa. U mnie z pieczeniem ostatnio nie po drodze. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie tylko cieszy, jak słoneczko wyjdzie zza chmurki, bo zimy nie cierpię. U Ciebie nawet zima jest piękna :) Antoś, te oczy... cudna fotka, bo i model przystojniak. Świnki przesympatyczne, ten kudłaty rudzielec jaki śmieszny! Kopnięta w zadnią część ciała nadrabiam blogowe zaległości :) Buziaczki dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  6. Alez macie świetne świnki. Zima dla mnie może być ale z małym mrozem i biała, a tak mamy mroźnie ale u nas czarno, nic śniegu. Dzieciaczki śliczne rumieńce mają i świetny pomysł na worek wypchany. Dawne czasy z dziecinstwa mi się przypomniały haha. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle osób narzeka (no dobra, ja też, bo jestem ciepłolubem), ale zima właśnie taka powinna być! Teraz jest najzdrowiej :) a i pięknie też jest. Już wolę jak jest tak, niż szaro-buro i ponuro.

    Zjeżdżanie na workach... ahh, to było coś! :)

    a ciasto - idealna kostka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia i Mama za to kroiły w romby ;)

      Usuń
  8. U nas zima jak się patrzy, zimno a śniegu po kolana :)
    Ale dzieciaki widać miały radochę, a świnki jakie fajne ryjki :) A ciacho to bym sobie chętnie zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale zazdroszcze Wam sniegu! Mróz mamy i to spory ale nie jest niestety biało....ciesze sie z zimy bo taki czas teraz, na wiosnę tez przyjdzie pora :) fajny pomysł ma szumiała rzekę, dzieki Justynko! A i karteczki urocze:) sciskam ciepło !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Sanki nie potrzebne dzieciakom by dobrze sie bawić,a u nas od kilku lat śniegu jak na lekarstwo. Miodownika nie znoszę. Kartki fajne, delikatne i elegancki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne karteczki przygotowałaś do Uli - takie naturalne!
    Wspaniale wyglądają Twoje dzieci skupione na pracy i z czerwonymi polikami - do zakochania :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że dzieci świetnie się bawiły!

    OdpowiedzUsuń
  13. O takie zabawy z workiem to moje dzieci też wspominają do tej pory ..Piękne kartki takie Eco i urocze fotki dzieciaczków 😀

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne kartki! Bardzo podoba mi się taki styl :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiesz Justyś że jesteś mistrzynią łapania takich drobnych , cudownych chwil! :) Zawsze tak dużo u Ciebie się dzieje i aż chciałoby się zapytać ... KIEDY??? Dzieciaki, zabawy, wspólne tworzenie, wypieki, kawa i jeszcze ciekawskie świnki :)) Buziaki pracusiu!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ślicznie wyszły te karteczki, są bardzo pomysłowe.
    Miłego weekendu Justynko!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne karteczki wyszły :) Szaleństwo na worku :):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na ciacho dałabym się zaprosić ;-) Piękne szarości i beże na kartkach mapkowych :-) Jesteś cudowną mamą ,taką która zachęca do zabawy i do rozwijania artystycznych talentów :-)

    OdpowiedzUsuń