Przez krótką chwilę...

środa, 6 czerwca 2018

Na bogato...

...tak mawia Antoś, gdy robi sobie kanapki. "Na bogato" to zarówno kanapki "ze wszystkim"-sałatą, serem, wędliną, pomidorem, ogórkiem, papryką, majonezem etc. kompozycja zawsze jego własna...odnosi się to także do kanapek z dżemem, gdy grubość warstwy dżemu jest taka jak kromki chleba...

Nie ma się więc co dziwić, że co roku robię więcej przetworów-w tym dżemów...
W tym roku wyjątkowo wcześnie i na bogato owocami uraczyła nas czereśnia. Najpierw cieszyliśmy po prostu smakiem owoców. A potem wzięłam się za przetwarzanie.
Kompoty i dżemy. Pierwszy raz robiłam dżem z czereśni...wydawało mi się, że będzie za słodki, ale sporo soku z cytryny i niezbyt dużo cukru stworzyły wyjątkowy smak.



a to nasza dzika czereśnia



Na bogato też była WYMIANKA wiosenna, którą organizowałyśmy w Klubie Twórczych Mam <klik> a przynajmniej taka miała być, bowiem nie obyło się bez kilku nieprzyjemnych sytuacji...wciąż nie dociera do mnie, że ktoś tak lekkodusznie może podchodzić do takich spraw.
Cóż przykro mi...ale jednocześnie bardzo się cieszę, że trafiłam na niesamowitą Agę<klik>, która obdarowała mnie iście po królewsku. Oto, co w paczce od Niej znalazłam...gdy wyciągałam kolejny przedmiot zaczęłam wątpić czy aby to wszystko dla mnie...tyle wspaniałości w jednym pudełku...komplet świeczników, pudełeczko, deseczka, obrazek haftowany z żonkilami, piękny notes z monogramem...same cuda...mnóstwo słodkości i bajerów dla dzieciaków, przydasie i książka!
Agniesiu-jeszcze raz serdecznie DZIĘKUJĘ :)



Moja paczuszka dla Agniesi dużo skromniejsza, ale wszystko także przygotowane od serca: chustecznik i aniołek decou, ptaszorek i plaster drzewa wycięte przez mojego Mężusia, filiżanka zakupiona na ulubionym targu ze starociami...nieco słodkości w tym domowe ciasteczka i mojej roboty susze, garść przydasiów:


Agniesia podobno też zadowolona z paczuszki, co mnie niezmiernie cieszy. Bowiem takie zabawy temu służą, by ucieszyć osobę, dla której coś tworzymy...szkoda, że na przestrzeni lat te zabawy przestały się cieszyć taką popularnością...

Pozdrawiam Was ciepło...

12 komentarzy:

  1. Przepiękne rzeczy dla siebie przygotowałyście. Ja się nie zapisywałam bo wymoguem był dłuższy czas prowadzenia bloga. Następnym razem chętnie spróbuję. Jeszcze raz gratuluję cudnych prezentów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ Ci zazdroszczę własnych czereśni. posadziłam dwie ale mi sie niszczą, a owoców dużo nie kupuję, bo nie bardzo mnie stać. Dżemy i kompoty uwielbiam ale w tym roku zrobie tylko nalewkę. Wytworki cudne jak zawsze...

    OdpowiedzUsuń
  3. Daaaawno nie widziałam białych czereśni, smaku nie pamiętam (pewnie taki sam), ale przed oczami stoi mi sad, ukryty głęboko w lesie na polanie, gdzie już z rana, w okresie wakacyjnym, ze znajomymi obsadzaliśmy drzewa, jak sroki :) Duże, soczyste, robaczywe :)
    Ja sobie wyrzekam, że przetworów nie zrobiłam żadnych, z lenistwa... wszystko wchłonęliśmy na bieżąco.
    To wspaniale, że natrafiłaś na tak pełną serca, spontaniczności, chęcią dzielenia się (widać, że Pani chciała wywołać uśmiech na twarzy) twórczą osobę.
    O wymiankach, od lat nie słyszałam (akurat, niestety, jedno nieprzyjemne doświadczenie mam w pamięci), początki naszego blogowania, to były stare dobre czasy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Justynko przygotowanie dla Ciebie to była przyjemność:-)
    A ciasteczka od Ciebie w paczce by mi same wystarczyły takie pyszneeeee. Dziękuję za pozostałe piękne upominki i ciesze się że obie jestesmy zadowolone hehe:-)
    Czereśni tej białej nie miałam okazji nigdy spróbować, piękne smakowite konfitury u Was zagościły. Ja jeszcze nie rozpoczęłam, mrożę tylko jak narazie truskawki na zimowe ciasta. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Justynko! Wymianki obie są Wspaniałe i na bogato, Sporo masz już tych zapraw, A Czereśni naprawdę jest dużo - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Wasze prezenty są przepiękne i to jest najważniejsze zaraz po poważnym podejściu do sprawy, by były z sercem, a nie na odczepnego, nigdy nie da się tak utrafić by było równo, ale to nie znaczy że nie jest uczciwie :) liczę na maleński słoiczek dżemu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cześć Justyś :)
    świetnie, że przerabiasz wszystko co masz pod ręką; nie ma jak zdrowa żywność
    wymianka udana i na bogato :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe paczuszki przygotowałyście.:) Mamy też białą czereśnię, ale niezbyt dużą. W ubiegłym roku udało się zrobić trochę kompotów, ale w tym roku owoce zjadane są na bieżąco. Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam do Was zaglądać, zawsze tu tak ciepło i przytulnie, po domowemu, rodzinnie... :D Zbiory bogate i pracowicie się z nimi zmierzyliście, wszystko wygląda jak zawsze smakowicie, a wymianka bardzo bogata, wszystko śliczne i widać, że takie od serca (szkoda, że nie wszystkie uczestniczki podchodziły do wymianki tak uczciwie...)

    OdpowiedzUsuń
  10. No pieknie Justys pieknie! Obrodziły czereśnie w tym roku. U nas wczesne zjadły szpaki a te późniejsze dopiero dojrzewają wiec ruszymy niedługo pełna para z przetworami :) gdy czytałam podsumowanie wymianki na bogato na blogu KTM zrobiło mi sie bardzo przykro ze nie wszystkie osoby należycie wywiązały sie z wymianki, nie rozumiem w takim razie po co ktos sie zapisuje ...Wy z Agnieszka swietnie sie obdarowałyście !!!:) brawa dla Was:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. W tym roku przyroda nas zaskoczyła. Wszystko przed czasem i rzeczywiście na bogato. Żałuję, że w tym roku nie mam możliwości pozamykania wiosny (zwykle to było lata :) w słoikach. Ale pewnie mama i teściowa o wnuku nie zapomną.
    Wymiana pełna piękności. Niestety zawsze znajdą się osoby nieodpowiedzialne, ale na szczęście tych drugich jest więcej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna wymiana. :) Uwielbiam dżemy, nie mogę się doczekać, aż mój brat zrobi, on to dla mnie mistrz kuchni. :) Też lubi sobie dać niezłą dawkę dżemu na kanapkę. :) Bardzo przyjemny post, taki ciepły, aż miło na sercu. Pozdrawiam bardzo serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń