Przez krótką chwilę...

poniedziałek, 8 października 2018

Jabłko, dynia i czekolada...

...z czym się kojarzą? Z jesienną słotą. Dyniowe przysmaki jesienią smakują nad wyraz dobrze. Raczymy się rozgrzewającymi zupami na bazie puree dyniowego, robimy placuszki dyniowe, frytki z dyni, czy po prostu pieczoną dynię...ale odkąd w zeszłym roku zrobiłam sernik dyniowy<klik>, przepadliśmy. Przepis i tym razem to wypadkowa różnych znalezionych w sieci. Rozpusta w pełnej krasie.
Tym razem spód był bardzo korzenny (mąka krupczatka, cukier puder i zimne masło plus przyprawa korzenna do piernika)
Masa serowa:
1kg sera (użyłam takiego z wiaderka)
pół filiżanki mleka
pół puszki mleka skondensowanego słodzonego
puree z dyni hokkaido (było bardzo gęste, dałam go ok pół wiaderka po serze)
4 jajka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
cukier waniliowy
przyprawy: kardamon, cynamon i imbir

Wszystkie składniki wymieszałam razem. Spód tortownicy wyłożyłam papierem do pieczenia, wyłożyłam ciasto, dobrze ugniotłam, schłodziłam w lodówce, wylałam na to masę dyniowo-serową. Piekłam około godziny w 180 st.C. Potem piekarnik uchyliłam i zostawiłam do wystudzenia.
Gdy sernik był wystudzony, przygotowałam polewę (w kąpieli wodnej rozpuściłam białą czekoladę, łyżeczkę masła i 3 łyżki mleka plus miałam końcówkę mleka w proszku ok.3 łyżek więc użyłam) dookoła polewy dałam jeszcze 3 pokruszone cukierki krówki.





Małe dynie dzieciaki pomalowały jako dekoracje:




Co roku o tej porze powstaje też dyniowe ciacho z przepisu Jadłonomii, śmiało możecie zrobić więcej puree dyniowego i je zamrozić a potem zimą użyć do takiego korzennego wegańskiego ciacha...<klik> 
Moje wegańskie nie jest, bo używam zwykłego mleka, a zamiast świeżej żurawiny daję suszoną. Ponadto zauważyłam też, że w zależności od tego jaki rodzaj dyni użyjecie do puree ciasto ma inną "fakturę" i kolor. Ze zwykłej olbrzymiej kolor jest delikatnie pomarańczowy, a ciasto jakby puszyste...z hokkaido robiłam teraz i ciasto wyszło bardziej ciężkie i kolor ciemniejszy.




A tu torcik dla małego Jubilata...prosty biszkopt przełożony jedynie kremem na bazie kaszy jaglanej zblendowanej z namoczonymi daktylami, dodatkowo biszkopt nasączony przetartymi malinami :)


Urokliwa zaczyna się jesień...




Z maleńkich ozdobnych dyń powstają proste dekoracje...


A tu już nasze jabłka...jakaś stara odmiana jabłoni, może ktoś zna? Znajomy wspominał coś, że to mogą być "żelaźniaki"...soczyste, twarde, słodkie! A gdy się obiera skórkę kolor zostaje...coś niesamowitego. Mąż zebrał już kilka skrzynek wprost z drzewa do piwnicy na zimę, a te spady przeznaczyłam na szarlotkę. Oczywiście z przepisu z zeszytu mojej Babci jeszcze. Jeśli szarlotka to tylko ten przepis :)

Szarlotka
ciasto: 
3 szklanki mąki
1 margaryna
3 żółtka
1 niepełna szklanka cukru
1 cukier waniliowy
śmietana (filiżanka)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
cynamon

białka jaj do posmarowania ciasta
cukier gruby do posypania
JABŁKA

Z wyżej wymienionych składników wyrobić ciasto. Można schłodzić. Podzielić na 2 części. Jedną część rozwałkować, wyłożyć blachę pergaminem na to pierwsza część ciasta, na ciasto jabłka (można pokroić w talarki albo zetrzeć na tarce na grubych oczkach i odcisnąć z soku) posypać cynamonem, na to położyć rozwałkowaną drugą część ciasta, posmarować białkiem, porobić widelcem trochę dziur :) posypać grubym cukrem. Piec do zrumienienia w temperaturze ok 180st C...zapach jaki rozniesie się po Waszym domu CUDOWNY będzie :) 

Przy okazji powstało też ciacho czekoladowe. To taki szybki, awaryjny "murzynek". Trafiłam na przepis na Instagramie ("pod szkockim niebem") i od tego czasu pojawia się dość często u nas!

2 szklanki mąki
szklanka cukru
szklanka mleka
szklanka oleju
1-2 jaja
3-4 łyżki ciemnego kakao
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
2 duże łyżki dowolnego dżemu (najpierw mieszamy wszystkie ww składniki a na koniec dodajemy dżem)
Ciasto wylewam do blaszki keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 50 minut w temp.180st.C Czasem do ciasta dodaję bakalie, albo pokrojoną gorzką czekoladę jeszcze. Używam też różnych foremek, ale ciasto niezależnie od tego ZAWSZE wychodzi :) Można je zatem dowolnie modyfikować, po upieczeniu polać jakąś polewą, albo przełożyć powidłami...


Ostatnio kilka łyżek ciasta odłożyłam, wkruszyłam do niego 4 ciastka Oreo (dzieciaki dostały od kogoś, a że nie przepadają za nimi wkruszyłam do tej masy) wylałam do formy na muffinki:

Zrobiliśmy sobie także rodzinny wieczór filmowy i obejrzeliśmy animację "Coco"
<klik> Fantastyczna opowieść o pasji, jaką jest muzyka. O wartościach, tradycji i rodzinie.
Jeśli jeszcze nie widzieliście polecam.

Udało się nam także rozgrzać przy ognisku, były kiełbaski i pieczone w żarze ziemniaki...w prostocie siła...wystarczy towarzystwo dobrych, przyjaznych dusz i atmosfera tworzy się w zasadzie sama :)
A październikowe popołudnia i wieczory przy ognisku mogą być naprawdę bardzo przyjemne.


Ta zwykła codzienność pozwoliła na wykonanie kolejnych punktów z jesiennej listy zadań w naszym wyzwaniu w Klubie Twórczych Mam "Jesienne Wyzwanie dla Każdego" <klik>
Tym razem udało się zrealizować takie zadania: Zróbcie jesienne zdjęcia (pkt.1) Wykonajcie jesienne dekoracje z jesiennych darów natury (pkt.4) Zróbcie ognisko (pkt.7) Zorganizujcie wieczór filmowy (pkt.8) Zorganizujcie dzień JABŁKA (pkt.10) Zróbcie danie z jesiennym owocem/warzywem w roli głównej (pkt.13) Wyczarujcie coś ciekawego z dyni (pkt.30) Upieczcie czekoladowe ciacho (pkt.33) Zorganizujcie dzień PYRY (pkt. 57)
Bawicie się z nami??
POZDRAWIAM

11 komentarzy:

  1. przyglądam się sernikowi z dynią i chyba go upiekę w końcu:))kusisz słodkościami:)ale najbardziej to brakuje mi właśnie zwykłego ogniska z pieczonymi ziemniakami:)))wszędzie tylko grille i grille:)))a masz absolutna rację-w prostocie siła:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko kochana jakie pyszności...nic ja Cię wyślę do programu Magdy Gessler;) jak nic zakasujesz wszystkich A ja będę kibicowac;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Justynko! Sporo zaliczyliście tych zadań, Ciasta ciekawe, Nie jadłam jeszcze takich. A przy ognisku chętnie bym sobie posiedziała i pieczonego ziemniaka zjadła,Ale nie mam gdzie - Pozdrawiam Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. i like so much...Thanks for sharing the good information!
    แทง บอล ฟรี

    OdpowiedzUsuń
  5. Justyś same smakowitości pokazujesz... dużo pieczesz ale to dobrze bo masz komu...
    od paru miesięcy chodzi za mną ciasto i na tym się kończ... hihi

    OdpowiedzUsuń
  6. Was w celebrowaniu chwil nikt nie dogoni :)))) Jak zawsze cudnie u Was, rodzinnie i pachnie domowymi wypiekami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmmm, ten sernik cudeńko! Jak tak patrzę, to nie mogę się nadziwić, jak znajdujecie czas na to wszystko. I tyle pyszności, mnóstwo chwil spędzonych razem, a przecież jeszcze jest masa obowiązków. Podziwiam Cię kochana i zawsze z największą chęcią tu zaglądam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Same pyszności pieczesz :-). Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  9. O raju! Ale spis długi - napracowałaś się i przy jego napisaniu, a jeszcze w kuchni i z dziećmi. Znakomicie wyglądają te ciasta dyniowe - a sernik równiutki jak spod igły :) Dzieciaczki mają zdolne rączki i piękną wyobraźnię, bardzo podobają mi się te dynie pomalowane na odcienie niebiesko-zielone. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń