Przez krótką chwilę...

niedziela, 30 czerwca 2019

To jest właśnie lato...

Lato...wparowało NAGLE! Po miesiącu deszczowym (czyt. maju) z dnia na dzień z 9 stopni zrobiło się 25...a potem więcej i więcej, do tego stopnia, że żar leje się z nieba...
Chyba moje zwierzaki wiedziały co robiły...gdy w marcu i kwietniu posiałam/wysadziłam roślinki...w grządki wlazły kury-rozgrabiły wszystko...do sadu wparowały kozy i obgryzły owoce z krzaków aronii i porzeczki...sprawiając, że nie martwię się teraz o podlewanie, bo nie mam zwyczajnie o co się martwić...na szczęście Rodzice i Dziadziuś jak zawsze mają pięknie zadbane grządki, więc mam nadzieję jeszcze coś u nich pozbierać ;) 
Korzystamy z lata na ile się da. Bo i w tych 30stopniowych upałach zdarzyła się nam i gorączka i angina i początek zapalenia oskrzeli, powoli z tego wychodzimy...ale w międzyczasie LETNI czas jest nasz...
Zbieramy polne i łąkowe kwiaty, które z dzieciakami uwielbiamy!

Przez jakiś czas był u nas mój Tata i jego kolega, pomagali nam przy remoncie :) W wolny wieczór zrobiliśmy grilla...a wtedy Zosia ze mną przygotowała szaszłyki...jakoś tak nam ich wyszło jak dla wojska, więc kolejnego dnia na obiad też był grill...


Dla orzeźwienia zrobiłam też owocowe, mocno schłodzone szaszłyki...włożyłam do wydrążonego arbuza...

Dzieciaki mają frajdę z wielkanocnych psikawek...teraz pogoda na nie idealna...
Przekonałam się do smothie, zawsze jakoś tak nieufnie podchodziłam do owoców zmieszanych z wodą...tymczasem one znakomicie gaszą pragnienie, a w takie gorące dni również sycą...
Robiłam mieszankę banan, truskawki i woda...oraz arbuz, truskawki, sok z mandarynek, woda...a także banan, arbuz, truskawki i woda...KAŻDY pyszny.

Antoś jak zawsze majstruje przy konstrukcjach z różnych klocków, tym razem klocki mini wafle i most nad wanienką ;) nagłowił się by wzmocnić konstrukcje, ostatecznie doszedł do wniosku, że brakuje mu klocków by wykonać podpory i filary ;)



Nawet Jadzia gdy widzi arbuza aż się trzęsie ;)

W czerwcu świętowaliśmy też imieniny Antosia...on owocowy chłopak i ciepło było jak nie wiem, więc zamiast tortu lody...był ucieszony...ale potem mi powiedział, że imieniny będzie miał tak długo aż nie zrobię mu tortu haha...cóż...kiedyś zmajstrujemy jakiegoś ;)

A z ostatniego wypadu w moje rodzinne strony musieliśmy zrobić przystanek w drodze powrotnej przy Jeziorze Otmuchowskim...dzieciaki lubią to miejsce...samo wyjście po schodach, zejście do wody i chwila wytchnienia w podróży jest zawsze miłym akcentem...
Co roku robię im takie zdjęcie na tych schodach...podobnie jak w w mleczach, czy przy choince...i dopiero na zdjęciach widać jak oni rosną!!!


Postraszyło nas też burzami...a przyznacie, że niebo przed burzą potrafi być zjawiskowe...


Zwykła codzienność. Letnie czynności. Nic specjalnego.
Ale to nasze chwile. Udało się ich nieco złapać...powstanie album z wakacyjnej codzienności, a tymczasem zapraszam Was do LETNIEJ ZABAWY dla KAŻDEGO w Klubie Twórczych Mam. Organizowałyśmy już edycje wiosenne i jesienne, czas na letnią odsłonę...
To kto bawi się z nami?


Jeśli pamiętacie poprzednie nasze zabawy, chodzi głównie o to, by spędzać czas RAZEM...RAZEM z rodziną, najbliższymi, przyjaciółmi i znajomymi. Pomocne mogą być punkty z listy, które Wam przedstawiamy...to zwykłe czynności, które warto wpleść w codzienność :)
Nam udało się zrealizować następujące punkty: ułóż bukiet z polnych kwiatów (pkt.2) wybierz się na spacer (pkt.8) spędź czas z rodziną/przyjaciółmi (pkt.15) rozsmakuj się w owocach lata (pkt.20) obserwuj letnie obłoki, obserwuj burzę (pkt.26 i 34) przygotuj smoothie (pkt.43) zrób grilla (pkt.48)

POZDRAWIAM Was ciepło!

3 komentarze:

  1. Nadal sielsko i smacznie...
    pogoda wariuje... u mnie nadal deszczu nie ma i susza na całego; warzyw nie ma, owoców mało ... trza iść na giełdę i wszystko kupować
    pozdrawiam Justyś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak prawdziwe lato i te owoce i polne kwiaty, uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne lato :) Pieknie tam u Was... wiem, co mówię, bo byłam, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń