Przez krótką chwilę...

sobota, 15 lutego 2020

Wpadam w rytm...

...albo raczej bardzo bym chciała.

Zimowe ferie dzieciaków mnie rozregulowały. Wcześniej Święta. Dobrze, że jest na co zwalić. Ale naprawdę nie sądziłam, że będzie mi brakowało pewnej systematyczności. Nie przepadałam nigdy za rutyną, planowaniem, wiecie, prawda? Większość rzeczy i sytuacji to były spontaniczne decyzje. Wciąż wiele miejsca w moim życiu zajmuje spontaniczność, ale polubiłam się z rytmem codzienności, rannych pobudek, odprowadzania Zosi i Antosia na autobus szkolny, spacery z Jadzią, przygotowanie posiłków etc. Ba! Polubiłam się nawet z jakimś rodzajem planowania. Pomagał mi w tym prowadzony na swój sposób BJ :) który traktowałam jako dziennik i planner, spełnia on także dodatkową funkcję, to mój osobisty "odstresowywacz". 


Na szczęście wpadam znów w ten rytm...mój...wypracowany...najbardziej brakuje mi codziennego tworzenia, siadam tylko niekiedy robiąc coś na szybko...na szczęście dziewczyny z Klubu Twórczych Mam motywują do tego twórczego działania...
Na blogu znajdziecie zaproszenie do zabawy wielkanocnej "Wielkanocne Wariacje" <klik> intensywna zabawa, której celem jest stworzenie pracy inspirując się tablicami tematycznymi. Zerknijcie. Fajna sprawa i naprawdę motywuje i inspiruje do działania. O ile przed Bożym Narodzeniem mamy adwent-czas, by cieszyć się przygotowaniami o tyle Wielkanoc, wydaje się, że przychodzi z zaskoczenia...Zupełnie inaczej do tych Świąt się przygotowujemy...dlatego tym bardziej zapraszam Was do wspólnej zabawy.


Moje inspiracje do pierwszej i drugiej tablicy to te powyższe prace...delikatny wianuszek z bukszpanu, oraz kolorowe drzewko z jajeczek...
Jeśli macie ochotę, tu jeszcze banerek do zabawy:

Poza tym w Klubie Twórczych Mam trwa wyzwanie cykliczne- kolorystyczne...Moja inspiracja to  taki wianek. Powędrował już do bliskiej mi osoby, mam nadzieję, że przypadnie Jej do gustu :) i znajdzie miejsce w Jej domu :)
oraz banerek:




Brałam też udział w wymiance w KTM. Moją parą była Agnieszka, od której dostałam takie cudeńka:

Ja z kolei do Agnieszki wysłałam paczuszkę z taką zawartością:

W tygodniu naszła nas ochota na chałkę, w zrobieniu jej pomagała Zosia. Fajny sposób na spędzenie czasu z dzieckiem :) Zrobiła kruszonkę, obie zawijałyśmy swój warkocz chałki...nie muszę chyba pisać, że wyszła nam pyszna? ;)


Pozdrawiam ciepło!!

2 komentarze:

  1. Fajnie widziec ze u Was wszystko dobrze Justynko! No i wypieki przepyszne, nasze dzieci to by sama kruszonkę najchętniej jadły :) no ale sniegu to Wam zazdroscimy, nawet tej odrobiny :) usciski i miłej niedzieli zyczymy😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny wianuszek i bardzo się podoba:) dziękuję z całego serca za niego i inne prezenty jakie dostaliśmy:* u was jak zawsze pysznie i tworczo. Ja zaś z tych osób co lubią mieć wszystko zaplanowane,gdzie lubią mieć porządek wiedzieć co gdzie jak..czuje się z tym bezpieczniej;)
    Ściskam mocno i jeszcze raz dziękuję
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń